sobota, 10 lutego 2018

Pierś czy butelka? Co czyta niemowlak? To już 9 miesięcy...


Nasz pełzak porusza się po całym mieszkaniu. Właściwie nie mamy stref zakazanych, jedynie w łazience pilnuję. Podłogi oczywiście ciągle odkurzane i myte. Róża potrafi się już sama zająć zabawą, a kiedy jej się nudzi, „idzie” do mnie, jeśli jestem w innym pomieszczeniu. Nasz dom jest bezpieczny dla malucha (kable już pochowane i wszelkie niedozwolone rzeczy, a i Maja bardzo pilnuje, żeby jej drobne zabawki znajdowały się z dala od rączek i buzi Róży), tak że ze spokojem mogę zostawić ją samą i na przykład podszykować obiad czy też wypić kawkę. 

środa, 17 stycznia 2018

Książka nie tylko na wakacje - Pod włoskim niebem

Z niecierpliwością czekałam na swoją kolej do najnowszej książki Nicky Pellegrino "Pod włoskim niebem" i stało się. Książka niestety już przeczytana.
Niestety, bo mogłabym jeszcze powygrzewać się w słonecznych promieniach "włoskiego" słońca czy też nadal delektować się przysmakami Italii. Jaka jest najnowsza książka Pellegrino?

piątek, 12 stycznia 2018

To już osiem miesięcy...

Wpis z poślizgiem, ale przedłużył nam się wyjazd, a tam to już kompletnie nie było czasu: rodzinne spotkania, kawki na mieście, spacery, wyprzedaże:)
Mój ośmiomiesięczniak podróż zniósł całkiem nieźle, choć niestety nie przespała całej drogi. Na szczęście z tyłu siedziała z Mają, która ją zabawiała, kiedy trzeba było. Kochana Maja. Podróż była koszmarna i z 2 przystankami zajęła mi 7 godzin: śnieg, deszcz, deszcz ze śniegiem, samochody w rowach, stłuczki. masakra. Podróż powrotna była zdecydowanie lepsza: tylko 5 godzin z godzinnym przystankiem w Mc. Maja była zajęta słuchaniem audiobooka - tym razem "Mała księżniczka" w jedną stronę i "Tajemniczy ogród" w drugą stronę, a i ja z przyjemnością posłuchałam ulubionych książek z dzieciństwa. Na szczęście do tatusia wróciłyśmy całe i zdrowe.

sobota, 23 grudnia 2017

Świąteczne kadry

Tak, jak pisałam w poprzednim poście, mimo że jak co roku wyjeżdżamy daleko do rodziny, to jednak przystrojony świątecznie dom ma dla mnie duże znaczenie. Świece, lampki, choinki (bo w tym roku aż dwie) i czerwone akcenty to zapowiedź nadchodzącego Bożego Narodzenia. Odświętny dom wprowadza odświętną atmosferę, więc każdy grudniowy dzień ma w sobie coś niezwykłego.

Niemal każde pomieszczenie naszego domu jest przystrojone. Jednak dekoracje ograniczam do minimum. Nie lubię nagromadzenia niepasujących do siebie, nie wiadomo skąd pochodzących ozdób. Tak więc można zobaczyć u mnie to tu, to tam tylko kilka bożonarodzeniowych akcentów.
W pokoju Mai pojawiła się choinka, którą tak bardzo chciała: choć sztuczna, to na prawdziwym pniu i ozdobiona na różowo. Są też anioły i gwiazda betlejemska.


wtorek, 12 grudnia 2017

Przygotowania do świąt i Kraina św. Mikołaja pod Poznaniem.

W naszym domu coraz bardziej świątecznie. Może dla niektórych trochę za wcześnie, ale nie dla nas. Co roku wyjeżdżamy na drugi koniec Polski, więc choć przez ten czas przedświąteczny chcę się nacieszyć tą atmosferą we własnym domu. Chcę też, by moje córki miały piękne wspomnienia nie tylko z domu babci, ale i naszego.
Dlatego od pierwszego grudnia startujemy z kalendarzem adwentowym.